To nie był zbyt ciepły dzień, a mając na względzie to, że przed uroczystością Patrycji i Piotra byłem na dni kilka we Włoszech można powiedzieć, że nawet całkiem chłodny 😉 Ale to tylko temperatura powietrza, bo temperatura uczuć i ilość emocji zdecydowanie wysokie. Dzień zaślubin mignął szybko, a później spotkaliśmy się na plenerze. Po kilku klatkach zaczął padać deszcz, ale to spowodowało, że musiałem fotografować bliżej, a Patrycja i Piotr nie szczędzili sobie uczuć.
Zapraszam!










































































































